wtorek, 10 stycznia 2012

Teatr cieni

Potrzebne są:
-kartki do drukarki
-nożyczki
-klej
-patyczki do szaszłyków
-lampka
Czas wykonania: 2 Filemony
Złożyłam kartkę na dwa i wycięłam bez rysowania po 2 identyczne kształty. Potem wiadomo, co robić.

Może to być terapeutyczne, gdy ktoś boi się cieni - sam zobaczy, skąd się biorą. U nas raczej nikt się nie boi - chyba... Nie dało rady zrobić przedstawienia, bo przeszkadzał entuzjazm, wstawanie i łapanie aktorów i bawienie się w teatr samymi szablonami. Sprawia im trudność patrzenie tylko na ścianę i operowanie postacią - to za abstrakcyjne jakby, ciekawie było na to patrzeć. Zabawa dobra w każdym razie.







5 komentarzy:

Bobe Majse pisze...

Jak niewiele trzeba, żeby zabawa była świetna (włączając w to przygotowania do zabawy).
Brawo!

Buba pisze...

Witam

Polecam pani teatr cieni
na swoim blogu:
http://bajdocja.blogspot.com/2012/02/lalki-teatralne-4-lalki-z-teatru-cieni.html

Czy mogę obok linka zamieścić jakieś zdjęcie?

Pozdrawiam,
Buba

Sara pisze...

Znalazłam się w niesłychanie doborowym towarzystwie! Bardzo proszę zamieścić, co się Pani tylko podoba i dziękuję za ujawnienie się oraz tą masę cudnych linków na Pani blogu!

Pozdrawiam serdecznie:)

Buba Bajdocja pisze...

Dopiero dzisiaj odkryłam pani zgodę.
Wkleiłam zdjęcie.
Dziękuję :-)
Pozdrawiam :-)

Buba Bajdocja pisze...

Czy mój poprzedni komentarz "gdzieś poszedł"...