piątek, 10 lutego 2012

Książka dla dwulatka

Chciałabym pokazać Wam trafioną książkę. Obawiałam się, że dość odrealnione rysunki nie spotkają się z entuzjazmem. To mi się bardzo podobały, zwłaszcza wizja zimowego miasta wieczorem, gdy ludzie wracają samochodami do domów, a śnieg pada.
Nie czytałam tekstem z książki, tylko raczej opowiadałam. Ku mojemu zaskoczeniu zrozumiał od razu, o co chodzi w rysunkach ze śladami łapek na przymrożonej szybie. Moment mocno abstrakcyjny jest wtedy, gdy mama i córka wskakują do jeziora - mówię wtedy, że wskakują do łóżka...
Pokazuję całość oczywiście nie żeby piracić czy coś, ale dać innym rodzicom możliwość przejrzenia  na spokojnie w domku tej pozycji - może ktoś sobie zdecyduje na tak lub na nie i oszczędzi mu to czasu w księgarni.
Acha, młody reaguje entuzjastycznie "Mamaaaa!!!!" gdy mama wraca z pracy, sytuacja jest rozpoznawalna, może pomaga to oswoić traumę;) "Opowiada" też ze mną, gdy dziewczynka się tuli itp.














5 komentarzy:

nina_błękitna pisze...

Piękna :)

Sara pisze...

:)
Też z przyjemnością sobie sama oglądam:)

izsa pisze...

piękne- trochę przypominają grafikę minionej epoki i pewnie dlatego poruszają. Tęczowe domy mmmhmmm ;))

Lokalny Artysta JR. pisze...

Ja taką chcę. Już kopię w sieci. Rysunki podobne jak w Snowman z 1982 roku, ale wolę opcję tę: http://www.youtube.com/watch?v=SCa2johwTDM

Sara pisze...

Cieszę się, że się przydało.
Ależ psychodelką zaraziłeś moje dzieci, teraz oglądamy i oglądamy, a ja nawet w nocy, jak już śpią...